niedziela, 21 listopada 2010

Party, party, party...

Dwudzieste urodziny Milusia






Podsumowanie:
- tort na ścianach- brawo Miłosz za celność, miało być do ust a nie rykoszetem na mnie całego i ścianę za mną ;p
- drugie ciasto na Miłosza twarzy, kanapie, podłodze, i wszędzie w promieniu 1m od zdarzenia ^^ o takiej celności mówię ;p
- 10 kolejnych zerwanych ze ściany wytłoczek od jajek,
- whisky pod kanapą i na połowie powierzchni Cygana,
- perkusja w oleju od śledzi,
- zarzygany dywan.
Zastanawia mnie paczka kiełbasek zwęglonych na grillu rozpalanym klejem w sprayu + benzyną- one wszystkie zniknęły czy zostały zjedzone? Jak zjedzone to dajcie znać czy ktoś się świecił w nocy w ciemności ;p

Plany na przyszły rok- zrobić porządek u siebie w garażu i tam wyprawić swoje 22 urodziny xd muzyka, światła, full wypas, może się udać ^^