
Często siedząc i patrząc na to co mnie otacza mam tak, że widzę świetne zdjęcia, albo raczej ujęcia chwili, które powodują, że życie jest piękne. Wygląda pięknie.
Znowu mnie łapie jakaś chandra. Znowu zaczynam od początku oglądać namiętnie serial Californication. Może stąd ten nastrój. No i zima, daje w kość i w głowę. Dzisiaj po raz kolejny przekonałem się jaki świat jest mały. Znajomi znajomych znają znajomych innych znajomych, którzy są też moimi znajomymi i w ogóle. Ale to dobrze. Akurat w tej sytuacji bardzo dobrze. Jest nadzieja na spędzanie większej ilości czasu w większym gronie. Jutro na uczelnię po długim weekendzie- trochę wymuszonym, w poniedziałek się zaspało- bywa. Teraz siedzę, słucham ścieżki dźwiękowej z ww. serialu i dobrze jest. "Dobrze jest"- nigdy nie sądziłem, że taką radę usłyszę od Ciebie Adis. A jednak- i dzięki. To pomaga. Tonę w morzu wspomnień- muszę przejść na tryb bierny. Za dużo przeszłości, za mało teraźniejszości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz