
Ostatnio przy okazji włamania się kogoś z numerem ip pochodzącym z Chin na mojego maila znalazłem coś takiego jak profil konta google. Profil osobowy rzecz jasna. Teraz chyba wszystko krąży wokół kreowania swojego wirtualnego Ja. Swoją drogą dobrym pomysłem byłoby napisanie programu, który zebrałby wszystkie informacje, które umieściliśmy o sobie w sieci i stworzyłby na tej podstawie postać nas określającą. Z drugiej zaś strony mogłoby to przerażać. Wracając do meritum. Tworząc profil znalazłem rubrykę zatytułowaną "na tym się znam". Natchnęło mnie, dało trochę do myślenia i w jakiś sposób otworzyło. Na czym się znam- pojęcie względne. W jakimś sensie znam się na wszystkim z czym miałem do czynienia- bardzo ogólnikowo podchodząc do sprawy. Skończyłem liceum o profilu biologiczno-chemicznym, udało mi się pójść na studia, gram na gitarze i śpiewam- w zespole, uczę się grać na perkusji, grywałem na basie, jeździłem na deskorolce, szukałem gwiazd na niebie z mapą gwiazdozbiorów, stałem po ciemku przy oknie i analizowałem świat, śmiałem się bez przyczyny- i to nie raz, mówiłem do siebie, trzy razy upiłem się jak świnia do uzyskania stanu tak zwanego zgonu, przeszedłem przez rozwód rodziców, przetrwałem alkoholizm ojca, brałem antydepresanty, zdarzyło mi się dłubać w nosie, bawiłem się w podchody, grałem w krawężniki i korzystałem z dzieciństwa, próbowałem marihuany, próbowałem być z dziewczyną, próbowałem być z chłopakiem, jestem z dziewczyną, tuliłem się do drzewa, pływałem nago w jeziorze, zdarza mi się być głupim i robić głupoty, zaznałem szczęścia, próbowałem napisać książkę, zacząłem pisać książkę. Jestem człowiekiem- wiem, że tu nie wszyscy się zgodzą i powiedzą, że jestem królikiem, ale to bardziej gdzieś w głębi. Myślę, że to dobre streszczenie osobowości do jakiejś analizy psychologicznej. Jest tu jakiś psycholog? Proszę o wyprowadzenie wniosków. Bez ogródek. Krytykę przyjmę na klatę.

