wtorek, 1 lutego 2011

Get up!


Zdecydowanie za ciemno, zbyt ponuro, i nie tak jak być powinno. Tak. Teraz jest lepiej. Chciałbym zacząć od tego, że mam dla was misję. Niech każdy z was dziś wieczorem znajdzie chwilę dla siebie. Co to znaczy? Usiądźcie wygodnie na piętnaście sekund, zatrzymajcie życie w miejscu. Powiedzcie na głos do siebie- weź się w garść, zacznij żyć, głowa do góry, uśmiech na twarz i do dzieła.
Nie orientuję się co się dzieje poza granicami tego państwa, ale wiem, że tu jest zimno, ponuro i nie do końca przyjemnie. Zima to czas melancholii, ciszy i zastoju. Zaraz będzie wiosna i trzeba się na to jakoś powoli przygotowywać. Na razie każdy poranek, przynajmniej dla mnie, zaczyna się podobnie. Nie wiele chęci, całe ciało drżące z zimna, przykurczona postawa w drodze do łazienki, ustawienie jak najcieplejszej wody i otrzeźwiające chlapnięcie wodą w twarz prowadzące do powolnego kojarzenia gdzie jestem, co dziś za dzień i co mam do zrobienia. Potem kawa, papieros, chwila przed kompem, zmiana stroju z pidżamy lub dresu na coś bardziej wychodnego i w drogę.
W ogóle. Już wiem skąd mój zastój twórczy. Po prostu muszę zacząć żyć, korzystać, wychodzić do ludzi i obserwować. Jestem z natury osobą towarzyską i chyba dlatego siedząc w domu nie dochodzę do żadnych sensacyjnych rzeczy, o których warto by było pisać, śpiewać, krzyczeć. Trzymajcie kciuki. Zaczynam nad tym pracować. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz